:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  9°C pochmurno z przejaśnieniami

Dwa hotele na Mokotowie (Hampton by Hilton Warsaw i Four Points by Sheraton) będą miały problem

Dwa hotele na Mokotowie (Hampton by Hilton Warsaw i Four Points by Sheraton) będą miały problem

Oba te hotele (Hampton by Hilton Warsaw i Four Points by Sheraton), z których pierwszy jest już otwarty, a drugi zostanie oddany do użytku z końcem tego roku, będą miały gigantyczny problem, jeśli zostanie zbudowany Centralny Port Komunikacyjny w Baranowie.

W oba hotele zainwestowały znane w świecie spółki hotelowe (Marriott i Sheraton) dlatego, że zapewniano je, iż port lotniczy Okęcie będzie rozbudowywany i nic mu nie grozi. Tymczasem – jak się okazało – szalejący urzędnicy tzw. dobrej zmiany postanowili wszystko wywrócić do góry nogami. Problem mogą mieć zresztą nie tylko te dwa hotele. Również ten otwarty w kwietniu na Okęciu – Renaissance Warszawa Airport Hotel.

Jak czytamy w „Rzeczpospolitej”: „Funkcjonowanie nie tylko wspomnianych, ale także wielu innych hoteli jest powiązane z ruchem pasażerskim na Okęciu. Ocenia się, że tylko zakłócone loty, w przypadku których pasażerowie muszą przenocować, by przesiąść się na inny samolot, przynoszą ok. 8–10 procent obłożenia. – Jeśli lotnisko zostanie przeniesione, wykorzystanie pokojów w rejonie Okęcia mocno się zmniejszy – twierdzi członek zarządu dużej sieci hotelarskiej. – Z kolei zdaniem Kazimierza Kowalskiego, prezesa honorowego Polish Prestige Hotels, taki krok będzie oznaczał stratę także dla biznesowego znaczenia samej stolicy. – Skomunikowanie z Warszawą się pogorszy. A tak duże miasto musi mieć do lotniska blisko, żeby można było dojechać do niego w ciągu 15–20 minut – stwierdza Kowalski”.

Problem dwóch hoteli na Mokotowie to jednak „pryszcz” w porównaniu z problemami, jakie czekają hotele regionalne. Zdaniem Aleksandra Pietyry, dyrektora hotelu Novotel Katowice Centrum – czytamy w „Rzeczpospolitej” – „można się spodziewać, że nowe centralne lotnisko będzie chciało przyciągnąć przewoźników latających teraz do portów lotniczych przy dużych miastach wojewódzkich. – Jeśli lotniska regionalne zostaną zmarginalizowane, położone przy nich hotele będą mieć problemy – uważa Pietyra. Zwłaszcza że baza noclegowa przy takich lotniskach systematycznie się powiększa. (…) Firmy planujące budowę nowych obiektów będą się teraz mocno zastanawiać, czy inwestycja stanie się opłacalna. Wydatki na budowę hotelu są znaczące. W przypadku hotelu trzygwiazdkowego mogą wynosić 360 tys. złotych na jeden pokój, w czterogwiazdkowych dochodzą do 600 tys., a hotele pięciogwiazdkowe wymagają nakładów sięgających nawet 730 tys. złotych na pokój”.

Dobra zmiana ma to jednak gdzieś. Nie jej pieniądze, nie jej zmartwienie. A czyje? Ideolodzy tego rządu mają to w nosie. Bo liczy się… partykularny interes zbliżonego do rządu biznesu, który ma ochotę zarobić ogromne pieniądze z powodu Baranowa. A że tracimy wiarygodność jako kraj, że stracimy (przed czym przestrzegają eksperci) liczne połączenia międzynarodowe, tranzytowe, bo liniom lotniczym będzie się bardziej opłacało międzylądowanie w Berlinie lub Pradze, to „małe piwo”? Dla umysłowych kurdupli – małe. Wstaniemy z kolan w Baranowie i wylądujemy na pysk w Warszawie. Co będzie do okazania, jeśli „dojna zmiana” zrealizuje swoje obietnice.

MARCIN WOJCIECHOWSKI 

Fot. SkyscraperCity


hampton by hilton warsaw i four points by sheraton - komentarze opinie

  • donchichot - niezalogowany 2018-06-12 18:35:30

    boleśnie tendencyjne stanowisko. sheraton realnie nie zaczął sie nawet jeszcze budować, a o baranowie mowa jest od 2 lat, więc dycydenci tej inwestycji doskonale wiedzieli jakie są okolicznosci. kluczem dla tej bazy hotelowej będzie mordor, a nie lotnisko - niezależnie czy zostanie, czy będzie przeniesione.

Dodajesz jako: Zaloguj się