Jesteście zmęczeni udrękami dnia codziennego, a może życiem po prostu… Brak Wam czasu na chwilę spokojnej refleksji nad sobą? Można temu zaradzić. Warunek jest jeden: czas trzeba znaleźć, wystarczy godzina, raz na tydzień, lub w sytuacjach, gdy czujecie, że najwyższa pora odstresować się, wyluzować i zyskać dystans do życia.
Mieszkacie na Mokotowie? To macie szansę większą niż w innych dzielnicach Warszawy. U nas działa bowiem Lewitarium (ul. Witosa 31), gdzie metoda szybkiej regeneracji (floating) daje znakomite rezultaty.
Co to jest floating?
Dr Anna Dziekońska zajmuje się nim od wielu lat. I poleca wszystkim przemęczonym i zestresowanym osobnikom, pragnącym w szybkim tempie odzyskać siły psychofizyczne.
- Floating – mówi Pani Doktór – to rodzaj sesji w kąpieli, która przypomina trochę lewitację, w pokoju z basenem, wypełnionym nasyconym roztworem mineralnym naturalnych soli z Morza Martwego i Epsom. Przebywanie w takim roztworze umożliwia swobodne unoszenie się na wodzie, powodując całkowite odciążenie stawów i układu ruchu oraz osiągnięcie stanu głębokiego relaksu psychicznego i fizycznego. Woda w basenie ma temperaturę ciała, więc nie ma dodatkowych bodźców zakłócających nasz dobrostan. W tym stanie zbliżonym do lewitacji mózg przez pierwsze minuty wprowadzony zostaje w stan dezorientacji próbując napinać różne grupy mięśniowe, a następnie oswaja się ze środowiskiem i rozpoczyna rozluźniać w pełni wszystkie grupy mięśni, stawów oraz powięzi, aby mogły się bardzo głęboko zrelaksować. Ciało przyjmuje w sposób naturalny dla siebie kształt, a mózg przechodzi kolejno w różne fazy błogiego odpoczynku.
Jak zapewnia dr Dziekońska, ten „basenowy dobrostan” daje znakomitą sposobność do medytacji, zwłaszcza że pomieszczenie oświetlone jest delikatnym światłem, a z głośników sączy się dyskretna uspokajająca muzyka. Można też medytować w ciszy, to już wedle życzenia. Solanka w basenie nawilża skórę i regeneruje tkanki. A jej dobroczynne działanie ( stan odprężenia i poczucie świeżości) utrzymuje się jeszcze przez kilka następnych dni. Taka sesja raz na tydzień zastępuje kilka godzin głębokiego snu.
„Przez ostatnich 30 lat – mówi dr Dziekońska - o trzy czwarte zmniejszyła się zawartość magnezu w pożywieniu! Chcę podkreślić, że sole magnezu wchłaniane są znacznie bardziej efektywnie poprzez skórę niż przy podaniu doustnym”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byłam na sesji floatingu, a po nim odpłynęłam na gorących kamieniach Ganbanyoku. Wyszłam stamtąd jak nowo narodzona. Mega relax!!!! Polecam wszystkim, szkoda, że nie mieszkam na Mokotowie:(
Byłam na sesji floatingu, a po nim odpłynęłam na gorących kamieniach Ganbanyoku. Wyszłam stamtąd jak nowo narodzona. Mega relax!!!! Polecam wszystkim, szkoda, że nie mieszkam na Mokotowie:(