:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  0°C bezchmurnie

Opinia Czytelnika tygodnika "Południe": Słupkoza na Starym Mokotowie utrudnia życie mieszkańcom

Opinia Czytelnika tygodnika

Ostatnio ulicę Madalińskiego na odcinku pomiędzy aleją Niepodległości a ul. Kielecką zaatakowała tzw. słupkoza czyli obstawienie okolicy słupkami.  W zamierzeniu mają służyć pieszym i zieleni miejskiej. W tym przypadku skutecznie utrudniają życie większości okolicznych mieszkańców, czy to kierowcom czy pieszym – piszący ten list zalicza się przy tym do obu tych kategorii.

Korzystając z remontu sieci wodociągowej we wrześniu postawiono wzdłuż jednej strony ulicy Madalińskiego słupki. Zrobiono to jednak chyba na zasadzie „im więcej słupków tym lepiej”. Najlepiej obrazuje to zdjęcie poniżej (zdjęcie nr 1). Jeden ze słupków postawiono tuż przy samym budynku skutecznie utrudniając przejście pieszym. Co więcej wszystkie widoczne na tej fotografii słupki nie służą niczemu, bo wcześniej nikt w tym miejscu nie parkował, a i teraz, gdyby się ktoś uparł, to spokojnie może słupki ominąć dzięki przystankowi obok. Zaznaczyć należy, że chodnik wzdłuż ul. Madalińskiego jest na tyle szeroki (prawie 4 metry) (zdjęcie nr 2), że samochody parkujące na nim dotychczas równolegle do ulicy zostawiały i tak dość miejsca dla swobodnego przejścia, więcej niż wymagane przepisami 1,5 m. Sytuacja po postawieniu słupków nie byłaby taka zła dla zmotoryzowanych mieszkańców, bo miejsca parkingowe wyznaczono na ulicy, jednakże miejsc tych jest znacznie mniej niż poprzednio, co wynika z fatalnego ich rozplanowania. Jak widać na załączonym poniżej zdjęciu (zdjęcie nr 3) przy wjazdach na poszczególne posesje postawiono wątpliwej urody żółto-czerwone pachołki szpecące okolicę i zabierające dużą ilość przestrzeni parkingowej, a niedające w zamian żadnych korzyści.

Najgorsze jednak nadeszło przed kilkoma dniami (listopad 2017), kiedy słupkoza objęła także drugą stronę ul. Madalińskiego. Co już w ogóle kuriozalne, w miejscu tym, obok szerokiego asfaltowego chodnika, funkcjonowały prostopadłe do jezdni, wyraźnie widoczne miejsca postojowe wyłożone płytami chodnikowymi (zdjęcie nr 4), gdzie można było wygodnie zaparkować, niepowodując utrudnień dla pieszych. Powstaje pytanie, w jakim celu wysłupkowano te płyty, bo ani nic tam nie rosło, ani pieszym parkowanie nie przeszkadzało, a finalnie wyszły z tego ani ładne ,ani praktyczne betonowe placyki. Drogowcy w stawianiu słupków tak się rozpędzili, że nie oszczędzili żadnego kawałka, gdzie można było taki słupek postawić. Widać to choćby na załączonym zdjęciu, gdzie wcześniej mogły parkować dwa pojazdy, a teraz sterczą smętnie słupki i przeraźliwie smutne betonowe klocki, które będą służyły zapewne za ogródek dla chwastów i śmietnik na niedopałki (zdjęcie nr 5).

Autor tego listu popiera oddawanie miasta pieszym i rowerzystom oraz dawanie pierwszeństwa komunikacji zbiorowej w miejsce transportu samochodowego, sam m.in. dojeżdża do pracy autobusami i metrem. Jednakże własny samochód bywa niezastąpiony w nocy i w weekendy, kiedy przejazd na drugi koniec miasta komunikacją miejską wymaga nawet kilku przesiadek i kilkakrotnie więcej czasu niż podróż samochodem. Ponadto dla niektórych osób, tak jak dla autora tego listu, własny samochód jest właściwie niezbędny w sytuacji częstych wyjazdów poza Warszawę.

W miejscu, gdzie dotychczas znalezienie miejsca parkingowego było znośne, a samochody i piesi zgodnie koegzystowali w przestrzeni miejskiej, obecnie znalezienie miejsca parkingowego graniczy z cudem i coraz częściej dochodzi do tarasowania przejazdów i rozjeżdżania trawników, z czym dotychczas nie było problemu. W tej sytuacji drogowcy i urzędnicy znajdą prawdopodobnie jedno rozwiązanie – jeszcze więcej słupków.

Słupki postawiono w miejscach, gdzie parkowanie było legalne, ograniczając liczbę miejsc parkingowych w okolicy, gdzie ze względu na stare budownictwo nie ma garaży podziemnych i wskutek tego możliwości wykupienia miejsc parkingowych.

(nazwisko do wiadomości redakcji)

Zdjęcia autora listu


starym mokotowie - komentarze opinie

  • gość 2017-11-29 13:45:47

    To samo dzieję się na całej długości J.Dąbrowskiego od Al. Niepodległosci do Wołoskiej, słupki będą również stawiane na ul. Łowickiej i Wiktorskiej.

  • Gość - niezalogowany 2017-11-30 00:42:54

    Rzeczywiście jest to znaczne utrudnienie w codziennym funkcjonowaniu w mieście z samochodem. Trudno zrozumieć po co ograniczony został parking (szeroki) niemal do połowy. Gdzie mieszkańcy w ogóle mają parkować?!

  • gość 2017-11-30 03:07:24

    W końcu zlikwidowano patologię i zrobiono normalną, bezpieczną ulicę !

  • Sprawiedliwy - niezalogowany 2017-11-30 13:10:52

    Nareszcie w tych okolicach będzie porządek z bezczelnie zostawianymi samochodami gdzie popadnie! Mieszkam przy Racławickiej 40 i widzę jak większość pozostawionych na trawniku wzdłuż ulicy aut, to samochody z rejestracjami podwarszawskimi. Zostawić byle jak i do metra. I za darmo ma być! Jak stać cię dojechać prawie do Centrum autem, to niech stać cię będzie także na płatny parking! A nie, na 9-10 zastawić mieszkańców swoimi gablotami gdzie popadnie. Nie stać cię na parking w mieście-jedź w pełni komunikacją miejską. A wreszcie po tylu telefonach i interwencjach mieszkańców nadszedł schyłek tej samowolki. Wzdłuż ulicy Racławickiej postawiono znaki postawiono znaki postoju do 10 min, a zniszczone trawniki oddzielone są od ulicy ogrodzeniem identycznym jak na ulicy Madalińskiego.

  • gość 2017-11-30 15:45:02

    Na Racławickiej przy boisku szkolnym, to w ogóle kierowcy zaczęli już parkować na trawie czterema kołami. A jak wspomniał przedmówca, samochody przyjeżdżające notorycznie jako "gościnne" blokowały parkingowe miejsca autochtonom do godziny 19.

Dodajesz jako: Zaloguj się