:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  13°C mgła

Budowlana bańka na Mokotowie niedługo pęknie: biurowce bez opamiętania i… przyszłości?

Budowlana bańka na Mokotowie niedługo pęknie: biurowce bez opamiętania i… przyszłości?

Moim zdaniem, to jest już budowlana paranoja. Na Mokotowie (poza Mordorem) powstają kolejne biurowce, które - według planów dzielnicy - mają jej przynieść wymierne korzyści podatkowe, a tymczasem nadmuchiwana jest bańka, która niebawem pęknie. Bo biurowców jest tu za dużo!

Zdecydowanie za dużo. Powstają nowe powierzchnie wokół zapchanej i remontowanej Marynarskiej (300 tys. m kw.), teraz dowiaduję się, że u zbiegu ulic Witosa i Idzikowskiego powstaje następny biurowiec pod „piękną” nazwą Witosa Point: prawie 5 tys. metrów kwadratowych! A z Mordoru właśnie wyprowadzają się kolejne firmy. Na razie tylko 15 tys. m kw.,  ale już zapowiedzieli się następni. Uciekają tam, gdzie nie ma kłopotów z parkowaniem, z komunikacją miejską, gdzie tabuny ludzi co rano i co wieczór nie muszą pokonywać rozlicznych barier architektonicznych. Bo boom biurowcowy na Mokotowie jest… żywiołowy! Panuje ktoś nad tym? Moim zdaniem – nie!

Ale Witosa Point to nie koniec. Na terenie między ulicami Witosa, Beethovena, Idzikowskiego i Sobieskiego ma powstać 60 tys. m kw. biur! Po co? W tym miejscu plan zagospodarowania przewidywał place pod budowę ambasad (tak sobie władza mokotowska wymarzyła). Ale dyplomaci, nie w ciemię bici, z szybkością karabinów szybkostrzelnych zauważyli, że ta okolica to dla nich taki sam Mordor, jak dla innych i… dali sobie generalnie spokój. No, to ratusz – po najmniejszej linii oporu i bez dogłębnej analizy możliwości infrastrukturalnych tego terenu, za to w pogoni za podatkami – zdecydował o kolejnych biurowcach. Co się dzieje. Na co idą – też w jakimś opętańczym widzie – kolejni deweloperzy. Litościwie nie będę wymieniał ich nazw. Polegną po wybudowaniu. Zaczyna się bowiem narastający odwrót od Mokotowa jako zagłębia biurowego, ponieważ przede wszystkim funduje ono swoim kontrahentom PROBLEMY! I na nic się zda przymuszanie budowniczych, by wznosili gmachy biurowo-mieszkalne, z nadzieją władz ratusza, że ten model się przyjmie i zamieszkiwać będą sobie w tym samym budynku, co biuro, urzędnicy biurowi. Nigdzie się nie przyjął, to i tu się nie przyjmie. A inni mieszkańcy? Znajdą się tacy, którzy chcą zamieszkać w rozgardiaszu biurowym? Na świecie trend jest jeden: najdalej od biur!

Mokotów, niestety, polegnie przez te biura. A jeśli nie ma już innego pomysłu na zagospodarowanie wolnych terenów, to może jednak iść ścieżką hoteli, które powstają mniej więcej w tej samej okolicy. Bo one nie generują takich problemów, jak biurowce i biurowco-mieszkalnie, a podatków mogą przysporzyć znacznie więcej. Chyba że obecny rząd uczyni z naszego kraju światową pustynię, to wtedy i biurowce, i hotele żadnych podatków nie przyniosą.

WOJCIECH PIELECKI

Na zdjęciach: Witosa Point (fotki dewelopera)

 


budowlana bańka na mokotowie niedługo pęknie: biurowce bez opamiętania i… przyszłości? - komentarze opinie

  • gość 2017-04-03 13:21:57

    co ma do tego "obecny rząd"? to sprawa samorządowa. niech autor dalej głosuje na POPiSy i inne partyjniactwo, to niewątpliwie polityka przestrzenna w nieskończoność pozostanie taka racjonalna i pro-obywatelska.

  • Karolina - niezalogowany 2017-04-04 08:46:02

    Mówimy " po linii najmniejszego oporu"

  • gość 2017-08-11 16:58:03

    może ratusz niech ratusz wreszcie zbuduje i scali porozrzucane po całej dzielnicy wydziały...

  • Wojciech Pielecki 2017-08-12 13:42:09

    Do GOŚCIA - tego pierwszego: na skutek zoraz większej izolacji Polski na świecie i coraz wiekszej naszej śmieszności (a to za sprawa tego rządu) hotele odnotowuja trend malejący wizyt zagranicznych. I tyle. Jak trend się utrzyma, to hotele na Mokotowie będą sobie puste w wiekszości stały...

Dodajesz jako: Zaloguj się