Reklama

Córka Jacka Kaczmarskiego nie chce zmiany nazwy ulicy Modzelewskiego na nazwisko jej ojca

Jak wiemy, wojewoda mazowiecki postanowił, że – wbrew opiniom mieszkańców i Rady Warszawy – ulica Modzelewskiego zmieni patrona na Jacka Kaczmarskiego, legendarnego barda „Solidarności”. Córka artysty przeciw temu protestuje.

Patrycja Volny, wspomniana córka, jest aktorką, która mieszka na stałe we Francji. Ostatnio była w Polsce, kiedy grała w filmie Agnieszki Holland „Pokot”. W wypowiedzi dla „Faktu” stwierdziła: - Uważam, że władze powinny się skupić na ważniejszych sprawach, niż tzw. „dekomunizacja ulic”. To kosztowne i zbędne posunięcie. Lekarze czekają na lepsze warunki pracy, bezdomni potrzebują lokum na zimę. Proponuję się skupić na tym, a nie na małostkowej kosmetyce.

Reklama

Poza tym wyznała rodzinną tajemnicę polegającą na tym, że jej ojciec w pewnym okresie swojego życia dużo pił, bił matkę, był agresywny również w stosunku do niej.

Przypomnijmy, że dotychczasowy patron ulicy – Zygmunt Modzelewski w latach 1947-51 był ministrem spraw zagranicznych PRL, członkiem Komitetu Centralnego PZPR.

Podobnie, jak córka Kaczmarskiego, zmianie nazwy sprzeciwia się większość mieszkańców ulicy. Wojewoda mazowiecki jest jednak konsekwentny, bo na nowo sporządzanych planach miasta nowe nazwy ulic są już nanoszone, jest również – zamiast Alei Armii Ludowej – Aleja Lecha Kaczyńskiego.

Reklama

Fot. youtube.com

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-01-18 12:53:05

    Jestem przeciwny nazywaniu ulic ( poza uznanymi, historycznymi postaciami) nazwiskami znanych osób. Jest tyle pięknych nazw kwiatów, drzew, przedmiotów.... Nie ma potem zamieszania, a nazwy pięknie nam się kojarzą przez lata...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    prawdaobjawiona - niezalogowany 2018-03-11 07:58:09

    A w czymże to Armia Ludowa aż taka zła? Ci ludzie szanse na to że zginą mieli takie same jak inni walczący. Ale teraz są w modzie wyliczanki oraz dzielenie na lepszych i gorszych. Bo gineli nie pod tym sztandarem co trzeba.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • wnuk Legionisty - niezalogowany 2021-05-09 17:27:49

    bo zamiast walczyc jak Polacy otworzyli drzwi do cafee clubu i wrzucili kilka wiazek granatow zabijajac winnych i niewinnych. Zrobili sieczke i potem uczylismy sie tej czytanki, gdzie nie bylo nic o Szarych Szeregach, czy o zalatwieniu kutschery, co dalo kres nastepnym masowym egzekucjom zakladnikow, poza ta jedna, ktora byla reakcja na zabicie szkopa. W tym czasie AL na rozkaz Stalina tworzyla panteon"bohaterow" zabityk przez swoich strzalem w plecy (jakis Janek karski i Wanda w.) zastrzeleni pono przez AK.

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iMokotow.pl




Reklama