:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  25°C bezchmurnie

Rada Osiedla nadal walczy z burmistrzem o konsultacje społeczne w sprawie bazarku na Gotarda

Rada Osiedla nadal walczy z burmistrzem o konsultacje społeczne w sprawie bazarku na Gotarda

Jak donosiliśmy tu niedawno, Urząd Dzielnicy ma plan przeniesienia bazarku przy ul. Gotarda nad parking przy ul. Orzyckiej, który ma niebawem powstać. Pomysł wydawał się przedni, tymczasem Rada Osiedla Służewiec Południowy chce konsultacji, bo wydaje się jej inaczej…

Rada Osiedla po prostu nie dowierza władzom dzielnicy. Jak mówią jej działacze: znamy takie przenosiny. Tak było w wypadku bazarku przy ul. Nehru, który został przeniesiony w niebyt. Więc domagają się tych konsultacji, a burmistrz Olesiński odpowiada, że takie konsultacje się odbyły w momencie uchwalania planu miejscowego zagospodarowania w 2009 r. i wówczas mieszkańcy nie protestowali przeciwko możliwości likwidacji bazarku. Powołuje się też na uchwałę Rady Warszawy, która została uchwalona w 2013 r., a dotyczy również osiedla z bazarkiem.

„Burmistrz usilnie próbuje stworzyć wrażenie – jak czytamy w piśmie Rady Osiedla – że chcemy konsultacji w sprawie likwidacji bazarku, który wcale nie ma być likwidowany (…) B. Olesiński twardo obstaje, że jak bazarku nie będzie przy Gotarda, to nie jest likwidacja. A jak ma być w innym miejscu - to zapewne nie jest przeniesienie i nie ma co pytać mieszkańców o zdanie. 
Zebraliśmy więc informacje z czasu uchwalania planu zagospodarowania dla naszego osiedla, czyli 2006-2009”...

I co się okazało?

Jak twierdzą „szperacze” RO, był radny, który pytał czy były przeprowadzone konsultacje społeczne, a urzędnik dzielnicy odpowiedział, że nie. „Urzędnicy i radni dzielnicy Mokotów otwarcie też mówili: nie zapraszamy ogółu mieszkańców, żeby nie mieli pomysłów parku, tam gdzie spółdzielnia mieszkaniowa chce wybudować budynek”.

W związku z tym RO ponownie napisała do burmistrza Olesińskiego, podnosząc sprawę z jej punktu widzenia niezwykle ważną, tę mianowicie, „że to skandal, żeby władze dzielnicy trzymały stronę Spółdzielni Mieszkaniowej Służewiec, a nie mieszkańców. A sprawy inwestycji na Służewcu ustalały z kupcami z Gotarda, którzy w większości nawet nie są mieszkańcami Służewca”.
W tym pisanym ping-pongu między Radą Osiedla a burmistrzem Olesińskim, działacze RO niezmiennie przypominają, że „Spółdzielnia Mieszkaniowa dostała w 1983 r. teren Gotarda 16 w użytkowanie wieczyste na TARGOWISKO I PAWILON HANDLOWO-USŁUGOWY. Radni, wbrew woli właściciela terenu (Skarb Państwa) i mieszkańców, zmienili jego przeznaczenie w planie miejscowym. My chcemy, aby uchylono ten fragment planu i procedowano tzw. mikroplan, w którym zostanie wpisana jedynie funkcja: targowisko i pawilon handlowo-usługowy, wysokość zabudowy maks. 10 m”.

Wniosek o to Rada Osiedla złożyła ponad półtora roku temu. Działanie w tej sprawie obiecał wiceprezydent Michał Olszewski, ale „na razie chyba zapomniał o swoich publicznie wypowiedzianych słowach i uznał, że milczenie jest złotem, bo nie reaguje na żadne wnioski i pisma Rady Osiedla Służewiec Południowy. Podobno targowiska to jest oczko w głowie Wiceprezydenta. Patrząc na sytuację bazarku przy Gotarda, ale też Nehru, Na dołku, za Megasamem Różyckiego, Szembeka itd - nawet nie chcemy myśleć co się dzieje z obiektami, które tym oczkiem nie są”.
Burmistrz próbuje też podważyć wniosek o konsultacje, podnosząc kwestie formalne.  

Tyle Rada Osiedla, a my dodajemy…

NASZ KOMENTARZ

Śledząc losy decyzji w sprawie bazarku przy Gotarda, mamy – niestety – coraz większe wrażenie, iż kwestia dostępu mieszkańców osiedla Służewiec Południowy do rynku usług bazarowych dawno zeszła w umysłach działaczy Rady Osiedla i pracowników Urzędu Dzielnicy na plan dalszy. Grają – wydaje nam się – ambicje osobiste, które w wypadku UD za wszelką cenę nie chcą dopuścić do konsultacji społecznych. A może by się po nich okazało – tak jak w przywoływanym przez RO przykładzie bazarku przy pl. Szembeka – że mieszkańcy są za takim właśnie rozwiązaniem, jak proponuje mokotowski ratusz? Bo bazarek przy Szembeka wcale nie znikł. Wprost przeciwnie, większość straganów i sklepów przeniosła się do wybudowanego niedawno Centrum Szembeka, a te, które jeszcze zostały, niedługo to z pewnością uczynią, bo jest plan rozbudowy Centrum. Bo jakość świadczonych w nowych warunkach usług zdecydowanie jest wyższa.

Może więc raczej – myślimy sobie pod adresem Rady Osiedla – rozmawiać o gwarancjach, iż nad parkingiem na Orzyckiej bazarek z Gotarda będzie, a nie kruszyć kopie w coraz bardziej wątpliwej sprawie. I może niech się jednak mieszkańcy wypowiedzą, Panie Burmistrzu? Koszt finansowy niewielki, a zysk społeczny nie do przecenienia, zwłaszcza że – jak to oceniamy na podstawie rozmów nieformalnych z bywalcami dotychczasowego bazarku – mają oni w przeważającej większości dość prowizorki i bylejakości, a 350 m do Orzyckiej (4 minuty spacerkiem), które musieliby pokonać pieszo, to „małe piwo”, jeśli jakość usług by się ewidentnie poprawiła.

Wiemy, że proponujemy rozwiązanie typu „i wilk syty, i owca cała”, ale jeśli Urząd Dzielnicy jest przekonany do swoich racji, to nie ma ryzyka. A gdyby okazało się odwrotnie? No, to – sorry – władza samorządowa uznaje racje obywateli, goni dewelopera gdzie indziej i realizuje wariant cywilizacyjny na wyższym poziomie w tym samym miejscu. Bo chyba nikt z UD ani SM nie jest zainteresowany osobiście wariantem deweloperskim, prawda?

Na rysunku: wyższa jakość, ale gdzie?

Czytaj też:

https://imokotow.pl/artykul/nowoczesny-parking-podziemny/269699

 

 


rada osiedla nadal walczy z burmistrzem o konsultacje społeczne w sprawie bazarku na gotarda - komentarze opinie

  • gość 2017-11-20 21:44:14

    Bazarek nie nad parkingiem, ale między piętrami 5-kondygnacyjnego parkingu !!! To trochę zmienia prawda? Ktoś nie doczytał, że to ma być olbrzymi parking na ok. 400 miejsc jakieś 10 m od okien bloków na Orzyckiej? Trzeba było być na spotkaniach i posłuchać jakie wspaniałe plany ma Zarząd Dzielnicy. Nie bywamy, ale kupcy z Gotarda twierdzą, że po przenosinach do hali na Szembeka połowa stanowisk jest pusta. Kto powiedział, że jakość usług nie może poprawić się na wyremontowanym bazarze przy Gotarda, bez przenoszenia? I ostatnie - przeniesienie bazarku spowoduje, że można wrzucić do niszczarki plany zbudowania na Gotarda takiego centrum lokalnego jak np. na Skwerze Orszy. Nie wiemy, czyj jest komentarz pod artykułem, bo jest nie podpisany, ale zanim się napisze warto dokładnie poczytać? Według Rady Osiedla nie lepiej się dogadywać, sprawa nie jest "coraz bardziej wątpliwa", Takiego sytego wilka i owcę to proszę sobie proponować u siebie, a nie innym. I to taki dziwny artykuł, bo dopiero niedawno iMokotów pisał "nic o nas bez nas"!!! Ale to dotyczy tylko pomysłów popieranych przez iMokotów?

  • gość 2017-11-20 22:42:12

    a propos zdjęcia z podpisem "wyższa jakość ale gdzie" to jest fragment targowiska stworzonego nie w betonowej hali, ale w części projektowanego centrum lokalnego w Falenicy, otwartego, przyjaznego dla mieszkańców. Betonowe bunkry a la galeria odchodzą na świecie w niepamięć, a na Mokotowie mają być oznaką "jakości usług zdecydowanie wyższej" ?

  • Wojciech Pielecki 2017-11-21 00:02:22

    Drodzy Państwo, jedźcie na Szembeka, zobaczcie, jak jest naprawdę, słuchajcie siebie nawzajem i - tak jak proponujemy - myślcie nie o swoich ambicjach, ale o dogadaniu się, co napisaliśmy pod adresem obu stron sporu. Dwa głosy u góry świadcza o tym, że czytanie ze zrozumieniem jest naprawdę trudne. A szkoda. Pozdrawiam z nazwiska i imienia.

  • jaska - niezalogowany 2017-11-21 11:23:42

    Ja jestem za likwidacją syfu z Gotarda. Towar nie zawsze jest pierwszej świeżości a ceny... no cóż na ucywilizowanych bazarkach mozna kupić taniej. Precz z bazarkiem na Gotarda. Zaczełam zbierać podpisy dotyczące likwidacji bazarku na ul. Gotarda i o dziwo ludzie sie chetnie podpisują.

  • mieszkanka SP - niezalogowany 2017-11-21 11:39:06

    Szanowni Państwo, drodzy mieszkańcy Osiedla Służewiec Południowy,drodzy kupcy, najwyższy czas wyjaśnić sobie pewne sprawy, a mianowicie Rada Osiedla Służewiec Południowy a konkretnie przewodnicząca Rady Osiedla M.B jak również członkini tejże Rady M.J. nie walczą o poprawę bytu mieszkańców osiedla Służewiec Południowy. Walka o bazarek przy ul. Gotarda jest tylko przykrywką do zaistnienia i do zakodowania w Państwa umysłach tych dwóch nazwisk. Obydwie panie przy walce o bazarek rozpoczęły kampanie wyborczą do wyborów samorządowych. Niech bóg broni, aby wygrały w tych wyborach. Nie potrzeba nam więcej chamstwa i obłudy, które nam serwują M.B i M.J. Pamiętajmy, że cokolwiek robią nie robia tego dla nas tylko dla siebie.

  • gość 2017-11-21 22:02:00

    Zgadzam się z jaska mieszkanka SP - ogólnie ci co walczą o cokolwiek to znaczy że są fałszywi interesowni i robią to tylko dla siebie. Głosujmy na tych co nic nie robią bo wtedy wiadomo ze nie robią dla nas ale dla siebie tez nie. no a obie panie już od kilku lat prowadza ta swoją kampanie udając ze dbają o mieszkańcow a to już jest epicki skandal.

  • Gość M.B. - niezalogowany 2017-11-23 19:08:06

    Witam Państwa Jako wywołana przez komentatorów Przewodnicząca Rady Osiedla chciałam Państwa poinformować ze hejtowanie z ukrycia jest dość nie eleganckie i jak to Państwo nazwaliście "chamskie" zapraszam Państwa na sesje Rady Osiedla w dniu 11 grudnia do szkoły przy ul. Gruszczynskiego 12 o godz. 18:00 i miejcie odwagę powiedzieć mi to co piszecie anonimowo Pozdrawiam Marta Bagnicka Przewodnicząca Rady Osiedla Służewiec Południowy

Dodajesz jako: Zaloguj się